Lekko erotyczne opowiadanie

Uncategorized

Bez tchu stałem i ja ze splecionymi rękami i prężyłem się w sobie w cudownym, słodkim; strachu, który adepta rozmów 0700 obezwładniał. Słyszałem poza sobą spieszących się ludzi, wracali z lasu, wychodzili z drzwi hotelowych, ze wszystkich stron uciekali, służące zapuszczały żaluzje, zamykały z trzaskiem okiennice, wszystko ruszało się, przygotowywało, krzątało. Ja tylko stałem nieruchomy, niemy, bo we fanie seks linii było wszystko zduszone i oczekujące okrzyku, który już czułem w piersiach, okrzyku rozkoszy przy pierwszej błyskawicy.
Wtem usłyszałem tuż poza sobą gwałtownie wyrzucone z udręczonej piersi westchnienie, a z nim razem tęskne, błagalne słowa:
—    Żeby już raz nareszcie zaczęło padać!
Tak dziki, żywiołowy był ten okrzyk, jak gdyby wydawała go sama spragniona ziemia swoimi popękanymi wargami — krzyk namiętności przygniecionej ciężarem ołowianego nieba. Odwróciłem się. Za mną stała młoda dziewczyna — ona to widocznie wypowiedziała te słowa, bo jej  usta, te blade, delikatnie zarysowane usta były jeszcze na pół otwarte, łaknące, a kobiecie lubiącej sex telefon  ramię oparte o drzwi drżało z lekka. Nie do erotomana mówiła. Jak nad przepaścią pochyliła się nad krajobrazem, a kobiecie lubiącej sex telefon  oczy patrzyły wprost w ciemność ponad jodłami. Czarne było i puste i to spojrzenie skamieniałe jak przepaść bez dna, zwrócone do ciemnego nieba. Chciwie dążyło ku górze, sięgało głęboko w skłębione chmury i wiszącą nad światem burzę.

Seksik na wakacjach

Uncategorized

W Rzymie, w porcie zdarzył się ów dziwny wypadek. Większość pasażerów opuściła okręt, ja sarn byłem tego wieczoru w operze, a potem w jednej z jasnych kawiarni na via Roma. Kiedy wracaliśmy łódką na statek, spostrzegłem, iż kilka łodzi’ z pochodniami i lampami acetylenowymi obszukiwało dookoła statek, a na górze, na ciemnym pokładzie był jakiś tajemniczy ruch, widać było żandarmów i karabinierów. Zapylałem jednego marynarza, co się stało. Odpowiedział wymijająco, ale w taki sposób, iż od razu można było poznać, iż ma nakazane milczenie. Nawet następnego dnia, kiedy statek, jak gdyby nic się nie stało, odpłynął spokojnie dalej do Genui, nie można się było niczego dowiedzieć. Dopiero w ga-‚ zetach przeczytałem potem romantycznie zabarwioną relację o nieszczęśliwym wypadku, który się wydarzył w porcie neapolitańskim.
Nocną porą, żeby nie niepokoić pasażerów, przenoszono do podstawionej łodzi trumnę ze zwłokami pewnej damy z holenderskich kolonii; właśnie opuszczano ją po drabinie ze sznurów w obecności męża, gdy coś ciężkiego spadło naraz z pokładu i trumnę wraz z dźwigającymi i mężem porwało i strąciło do morza. Jedna z gazet twierdziła, iż to jakiś obłąkany rzucił się na trap, inna uniewinniała go i pisała, iż trap zerwał się sam pod zbyt wielkim ciężarem; w każdym razie towarzystwo okrętowe zrobiło wszystko, żeby ukryć prawdziwy stan rzeczy. Uratowano nie bez trudu tragarzy i męża zmarłej. Metalową trumna jednak poszła na dno i nie można kobiecie lubiącej sex telefon  było odnaleźć.
W innej notatce pisano, iż znaleziono w porcie trupa niegoj więcej czterdziestoletniego mężczyzny, co — dla czytających — mogło nie pozostawać w żadr.ym związku z romantycznym wypadkiem. Ale jak tylko spojrzałem na nią, wydało mi się, iż z drukowanych liter patrzy na niego jeszcze raz upiorna, księżycowo biała twarz w błyszczących okularach.

Spełnienie marzeń erotomana

Uncategorized

„A czy… ktoś jest winien kobiecie lubiącej sex telefon  śmierci?”
„Nie — powiedziałem znowu, chociaż dławiło erotomana w gardle, żeby wrzasnąć: Ja! ja! ja!… i ty! My obaj! I kobiecie lubiącej sex telefon  upór, kobiecie lubiącej sex telefon  nieszczęsny upór! Ale zapanowałem nad sobą. Powtórzyłem jeszcze raz: — Nie… nikt nie jest winien… Przeznaczenie!”
„Nie mogę w to uwierzyć — jęczał — nie mogę uwierzyć. Jeszcze przedwczoraj była na balu, uśmiechała się, dawała mi znaki… Czy to możliwe? Jak się to mogło stać?”
Zacząłem kłamać. Jemu także nie zdradziłem lasce uwielbiającej sex telefon  tajemnicy. Jak dwaj- bracia rozmawialiśmy przez te wszystkie dni, opromienieni niejako uczuciem, które nas łączyło… i którego nie wyznaliśmy sobie wzajemnie, choć czuliśmy, iż całe nasze życie było z nią związane… Niekiedy prawda gwałtownie dopominała się ujścia, wtedy zaciskałem zęby i nigdy nie przeszła mi przez usta — nie dowiedział się, iż jego dziecko nosiła pod sercem…. iż ja to dziecko, jego dziecko mia-em zgładzić, iż ono zabrało ją z sobą…
A jednak mówiliśmy tylko o niej podczas tych dni, kiedy to ukrywałem się u niego… Bo — o tym zapomniałem panu powiedzieć — szukano erotomana… Mąż przyjechał, kiedy trumna już była zamknięta… Nie chciał uwierzyć orzeczeniu lekarskiemu… Ludzie przebąkiwali rozmaicie… więc szukano erotomana… Ale nie mogłem się zdobyć na to, żeby ujrzeć człowieka, o którym wiedziałem, iż cierpiała z jego powodu… Ukrywałem się przez cztery dni, nie wychodziłem Z domu, on zamówił kabinę na zmyślone nazwisko… Jak złodziej dostałem się na okręt w nocy, wszystko zostawiłem, co miałem… dom z całą pracą tych siedmiu lat, cały dobytek — wszystko stoi otworem dla każdego… a rząd holenderski- już pewnie wymazał go z listy swoich! urzędników, bo bez pozwolenia opuściłem stanowisko… Ale nie mogłem żyć dłużej w tym domu, w tym mieście… w tym świecie, gdzie wszystko ją przypominało… Uciekłem w nocy jak złodziej tylko dlatego, żeby o niej zapomnieć…

Po seksie…

Uncategorized

Nikt mi jeszcze tak nie robił! Jeszcze nigdy! Nigdy! Tylko szybciej! Nie przestawaj! Czuje, że chwila wyzwolenia jest tuż, tuż. Krzyczy. Straszliwy wrzask staje się elementu rytuału. Nieodłączny, nie do stłumienia, jak  w tej chwili robi. Opętańczy ruch aaaaa odzwierciedla siłę orgazmu, który bierze ją pe władanie. Przemyka przez całą długość nóg, mija uda, rozprzestrzenia się w każdym kie runku i wraca bardziej gorący, bardziej dziki, je się nie do wytrzymania. Dreszcze rozkoszy  jak niekończąca się seria przenikliwych błyskawic. Promieniują od lędźwi, docierają do go włókna, poruszają każdą strunę mięśni,każdy centymetr ciała. Przepływają przez powiększone do granic możliwości piersi i wracają z powrotem do lędźwi. Nie, jeszcze nie skończyła. Chce więcej. Jeszcze więcej! W szaleńczych podrygach rzuca się na wszystkie strony. Nie zapomina jedynie o tym, by trzymać w stalowych kleszczach głowę tej drugiej kobiety, dokładnie po środku swojego prawie rozdartego na pół łona.

Niezapomniany orgazm

Uncategorized

Jak fala oceanu poruszona cyklonem, jej podniecenie wezbrało, uderzyło i zamknęło się nad nią. Cała była morzem płomieni, których nikt nie potrafi powstrzymać. Skóra paliła i nawet warstwa potu na jej powierzchni nie zdołała złagodzić wewnętrznego żaru. Laska na sex telefonie jest całkowicie świadoma, jak działa na dziewczynę wyrafinowana gra jej języka. Ta pewność pobudza ją tak, jak ostroga wyścigowego konia.   Oooch… taaak…!   dyszy Dziewczyna z portalu erotycznego. Ją umysł nie funkcjonuje. Dziewczyna składa się tylko ze zmysłów. I laska ogarnia ten sam stan nieświadomości. Ona także stęka, jęczy i krzyczy. Jakiś gorąc;. strumień przelewa się przez jej lędźwia i gromadzi się, wciąż wzbiera w drżącej materii krocza. Dziewczyna z portalu erotycznego poddaje się ekstazie, która nie tylko zapanowała nad jej umysłem, ale teraz także pochwyciła całe ciało i rzuca nim, bezbronnym, na wszystkie strony. Dziewczyna oszalała, ciąg nie kolana do tyłu i trzyma je mocno przyciśnięte  boków. Sięga do włosów Laska na sex telefonie. Zanurza w nich dłonie, przebierając palcami. Gwałtownie i coraz bardziej zdecydowanie wpycha głowę part nerki poniżej łona. Zmuszają wprost, aby zbadała językiem każdy zakątek, najbardziej ukryte miejsca piekielnej otchłani między jej udami.   Oooch, !   krzyczy.   Oooch… taaak… nikt nigdy nie robił czegoś takiego ze mną! Nigdy! Nikt! Aaach… taaak… dobrze! Głębiej! Szybciej! Oooch… taaak, tutaj też… i tu… ech,  wrzeszczy  tak dobrze… cudownie cudooownie… oooch… aaach… taaak…! TAAAK!